[#] SATA vs. ATA - marketing czy skok technologiczny?

( Ostatnio zmieniony pt., 13/06/2008 - 10:41 )
 

Realny zysk w teorii

Jak wiemy doskonale dzisiejsze dyski 7200 rpm oferują prędkość odczytu w okolicach 40 do 60 MB/s oraz zapis w granicach 30 do 50 MB/s Niestety architektura dysku twardego nie zmieniona od ponad 20 lat, nie pozwala na pełne wykorzystanie łącza. W takim razie po co nam aż 150 MB/s, jakie oferuje nowy standard? Na to pytanie chyba mogą nam tylko odpowiedzieć marketingowcy wielkich firm komputerowych – producenci sprzętu.

Z testów, które można znaleźć w sieci wynika, że dysk Serial-ATA to jest dokładnie ten sam dysk, co zwykły komunikujący się w sposób równoległy z resztą komputera. Dowodem na to jest elektronika dysku twardego. Jedyną różnicą jakiej się dopatrzymy między tymi dyskami jest wlutowany jeden, mały układ elektroniczny służący do tłumaczenia sygnału P-ATA na S-ATA.

To dzięki niemu dysk komunikuje się z komputerem za pomocą standardu Serial-ATA. Układ ten jest niczym innym jak dekoderem sygnału, a jak wiadomo, każdy dekoder potrzebuje czasu na zdekodowanie sygnału, co wprowadza dodatkowe opóźnienia.

Jest też druga strona wlutowania dekodera do elektroniki dysku. Trzeba zauważyć, że wyraźnie zostały skrócone ścieżki sygnałowe. Prowadzi to do wzrostu transferu wewnętrznego, tak bardzo ważnego podczas operacji na tej samej partycji, czy w obrębie dwóch partycji na tym samym dysku.

Pracując na jednym lub drugim dysku nie jesteśmy w stanie odczuć różnicy. Żeby mieć realny zysk z nowego standardu producenci musieliby albo zupełnie zmienić sposób działa dysku, albo po raz n-ty „podkręcać” jego możliwości, poprzez wzrost prędkości obrotowej talerzy, czy zwiększanie pamięci cache.

Niepodważalną wadą dysku Serial-ATA jest jego brak wstecznej kompatybilności. Niestety nie podłączymy go do płyt głównych, nie wyposażonych w ten interfejs. Jednak wygoda podłączenia, gabaryty kabelka podłączeniowego oraz jego długość zdecydowanie przemawiają na korzyść S-ATA. Wreszcie zrezygnowano z kłopotliwej konfiguracji zworkowej. Teraz połączenie dysk – kontroler jest bardzo proste, nie trzeba nic konfigurować. Problem pojawia się w przypadku instalacji systemu na kontrolerze S-ATA, do których Windows nie ma sterowników. Konieczne jest wówczas stosowanie odpowiednich sterowników podczas instalacji systemu. Na szczęście większość producentów płyt głównych dostarcza takowe w zestawie.

Podsumowanie:

Choć różnic większych nie ma, to od S-ATA nie uciekniemy. Jest to bezpośredni następca jednego z najstarszych standardów występujących w komputerach klasy PC. Czy się nam to podoba czy nie na dzień dzisiejszy jedynym ekonomicznym wyjściem jest zakup dysku Serial-ATA, który będzie nam mógł posłużyć również w naszym nowym komputerze.

Przy wyborze dysku warto zwrócić uwagę na obsługę technologii NCQ.

Jest to sposób na optymalizację pracy dysku twardego SATA polegający na zmianie kolejności zadań zapisu i odczytu podczas współpracy kontrolera i dysku tak, aby zadania były wykonywane przy minimalnej ilości skoków głowic dysku. Pozwala to uzyskać większą wydajności podczas dużych obciążeń, zmniejszając przy okazji mechaniczne zużycie dysku. Dysk twardy z NCQ nie używa tego trybu, jeśli kontroler sprzętowy lub sterownik kontrolera nie obsługują NCQ. Kontrolery sprzętowe drugiej generacji SATA posiadają obsługę NCQ w standardzie.

Źródło artykułu: http://www.egielda.com.pl/?…

4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (4 głosy)